Pomimo niedawnych podwyżek płacy minimalnej, Laos nadal zmaga się z niestabilnością gospodarczą i osłabieniem waluty. Inflacja sprawia, że podstawowe produkty stają się coraz droższe, co zniechęca młodzież do kontynuowania nauki i negatywnie wpływa na przyszłość kraju. Pracownicy sektora prywatnego zauważają, że nawet zarabiając 5 milionów LAK miesięcznie (230 USD), trudno jest pokryć koszty wynajmu, jedzenia i transportu. Przedsiębiorcy również mają problem z podniesieniem wynagrodzeń, twierdząc, że podwojenie pensji jest nierealne i mogłoby doprowadzić do zamknięcia wielu firm. W efekcie oszczędzanie staje się niemal niemożliwe dla większości pracowników.
Wielu laotańskich przedsiębiorców zgadza się, że pensja minimalna nie odzwierciedla realiów gospodarczych. Niektóre firmy, oferują płace startowe na poziomie 4 milionów LAK, ale większość nie jest w stanie zapewnić podobnych zarobków. Problem pogłębia się przez słabo rozwinięty rynek pracy i braki w kwalifikacjach zawodowych, co utrudnia pracownikom negocjowanie lepszych warunków. Wielu uważa, że minimalne wynagrodzenie powinno wynosić przynajmniej 5 milionów LAK, aby zapewnić podstawowe potrzeby, ale przy inflacji i niestabilności gospodarczej codzienna walka o przetrwanie w Laosie staje się coraz trudniejsza.
Wielu pracowników w Laosie zmaga się z trudnościami finansowymi, ponieważ minimalna pensja w wysokości 2 500 000 LAK (117 USD) nie wystarcza na pokrycie rosnących kosztów życia. Przeciętny mieszkaniec stolicy wydaje 1 500 000 LAK (69 USD) na zakupy, 800 000 LAK (36 USD) na prąd. W obliczu takich trudności finansowych wielu młodych ludzi rezygnuje z edukacji, uznając, że zdobycie wykształcenia nie zapewni im godnej pracy. Inni decydują się na emigrację zarobkową do Tajlandii lub Korei Południowej, gdzie liczą na lepsze płace.